Menu
 

Aktualności

07.08.2017

Rozmowa z trenerem.

 

  Przed nami inauguracja sezonu 2017/2018. Nasze Karpaty, już w sobotę rozegrają pierwszy mecz w Ostrowcu Świętokrzyskim z miejscowym KSZO. Okres przygotowawczy dobiega końca, to najlepszy czas na swego rodzaju podsumowanie. Zapraszamy do rozmowy z trenerem Fedorukiem, który odpowiedział na kilka ciekawych pytań.

 

 Michał Wacławik : Przygotowania do sezonu dobiegają końca. W sobotę startuje liga. Czy jest Pan zadowolony z tego, co zawodnicy prezentują na treningach?

 Adam Fedoruk : Przystępowaliśmy do okresu przygotowawczego w zasadzie od podstaw. Trzeba przyznać, że było to i ciągle jest tworzenie zespołu od początku. Czerwiec jak wszyscy wiemy był obfity i wielu zawodników odeszło. Okres przygotowawczy, testy i dobór nowych zawodników możemy jednak śmiało uznać za udany. Jest to pierwsza faza przygotowań do sezonu. Ostatnie trzy tygodnie były dla nas wszystkich bardzo pracowite. Zawodnicy do swoich obowiązków podeszli bardzo profesjonalnie. W wielu przypadkach trenowaliśmy dwa razy dziennie -  jest to bardzo korzystne dla rozwoju piłkarzy. Na dzień dzisiejszy jesteśmy dobrze przygotowani do zbliżającego się sezonu.

 M.W.: Czy możemy się jeszcze spodziewać jakiegoś wzmocnienia?

 A.F.: W najbliższych dniach odbędą się kolejne rozmowy. Chciałbym, aby zespół wzmocnił jeszcze jeden zawodnik do formacji ofensywnej. Ci zawodnicy, których mamy są na dobrym poziomie, natomiast konkurencja jest podstawą do rozwoju. Kadra jest w zasadzie zamknięta. Cieszy mnie bardzo też to, że w zespole znalazło się aż czterech zawodników z naszej akademii juniorów. Chcemy dbać o tych młodych zawodników, dawać im szansę rozwoju i udziału w okresie przygotowawczym drużyny seniorów. Mecze sparingowe pokazały również, że potrafią się oni odpowiednio zmobilizować i skupić na grze. W przyszłości z pewnością będą mocnymi punktami naszej drużyny. To cieszy. 

 M.W.: Na koniec poprzedniego sezonu zajęliśmy ostatecznie wysokie - biorąc pod uwagę kiepski początek, siódme miejsce. Odmienił Pan wówczas drużynę, która była już na dnie ligowej tabeli. Sprawiliśmy również kilka niespodzianek pokonując m.in. Motor Lublin, Stal Rzeszów czy właśnie KSZO. Jaki jest więc cel w nadchodzącym sezonie? 

 A.F.: Głównym celem oczywiście jest utrzymanie. Pamiętajmy jednak, że cel ogólnie powinien być dopasowany do jakości i wielkości naszej kadry. Podczas rozmów z zarządem doszliśmy do wniosku, że należy pracować etapami i przez dłuższy okres czasu. Chcemy wytyczyć sobie obecnie cel, który będzie uwieńczeniem naszej pracy. Mojej, zawodników i wszystkich osób, które ciężko pracują w Karpatach na wspólny sukces. Chcemy co pół roku utrzymywać najlepszych zawodników i podnosić poziom dwoma-trzema nowymi. Cel, na który czekają wszyscy kibice czyli awans, bądź zbliżenie się do czołowej trójki - będzie można przedstawić przed nami w przyszłym sezonie. Ten rok będzie też przełomowy, nowi zawodnicy muszą się poznać, pokochać ten klub i miasto. Do tego potrzeba czasu. Dopiero wtedy będziemy mogli mówić o tym, że tworzymy silny zespół. Ten sezon to przede wszystkim radość dla kibiców, radość dla głównego sponsora, wszystkim nam zależy na rozwoju piłki nożnej w Krośnie. Mamy w Krośnie III ligę i co pokazał ostatni sezon, nie ma tu słabych drużyn. W tej lidze każdy może wygrać z każdym, często Ci 'słabsi' urywają punkty 'lepszym'. W pierwszej rundzie gdy tu przychodziłem odnieśliśmy cztery zwycięstwa, w rundzie wiosennej już siedem. Idealnie byłoby ten rezultat systematycznie poprawiać. To nie będzie łatwe, ale będziemy się starać.

 M.W.: Mecz z KSZO to był debiut Pana pracy w Krośnie, tamten mecz zakończył się remisem 1:1. Z kolei zwycięski mecz w Ostrowcu Świętokrzyskim 1:3 wspominamy i pewnie wspominać będziemy bardzo często. Zwycięstwo odnieśliśmy wówczas w ostatnich minutach spotkaniach. Czego możemy spodziewać się w sobotę?

 A.F.: Na pewno twardego pojedynku dwóch przeciwników, które otwierają nową kartę w historii swojego klubu. Terminarz nas nie rozpieszcza. KSZO zawsze należy do najlepszych w tej lidze. W końcówce sezonu czegoś im zabrakło i oddalili się od czołówki. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to dobry klub. Zaliczam ich do najlepszych w tej lidze. Gramy oczywiście o zwycięstwo, ale w sobotę to oni będą faworytem. 

 M.W.: Remis będzie dobrym wynikiem?

 A.F.: Remis zawsze jest wynikiem niezłym. Zwłaszcza przywiezionym z trudnego terenu jakim jest Ostrowiec. Dobrym wynikiem jest przede wszystkim zwycięstwo, ale też wszystko zależy od okoliczności. Ten mecz na pewno pokaże, że wszyscy chcą pracować na wysokim poziomie. KSZO zawsze należy do zespołów, które aspirują do czołówki tej ligi. Zapowiada się ciekawe widowisko w którym zobaczymy dużo dobrej piłki.

 M.W.: W sierpniu mija dokładnie rok Pana pracy w Karpatach. Jak się żyję w Krośnie?

 A.F.: Przed przyjazdem tutaj mało wiedziałem o tym mieście. Widać, że Krosno z jednej strony to miasto szkła, natomiast z drugiej - miasto sportu. Wszystkim zależy na tym, aby poziom sportowy szedł do góry, aby podkarpacie było mocnym ośrodkiem sportowym. Podoba mi się to, że powstają tu nowe obiekty. Mamy już w zasadzie nowe boisko treningowe. W tym tygodniu powstanie nawodnienie naszej płyty głównej. To ważne aby mieć komfort pracy na najwyższym poziomie. Idziemy w dobrą stronę. Ludzie, którzy zarządzają miastem starają się. Obserwuję niemal codziennie jak młodzież, dzieci garną się tutaj do sportu. To jest imponujące. Chciałbym pracować tutaj jak najdłużej. Oddaję swoje serce tej drużynie, staram się również rozwijać młodzież. To wszystko sprawia, że czuję że pasuję do tego miasta. Chciałbym też dodać, że potrzebowaliśmy w klubie nowego otwarcia. Nowy zarząd, pod wodzą prezesa Bogdana Józefowicza oddaje swoje serce dla Karpat. Ludzie żyją pasją do piłki. Nic tylko się cieszyć. Wszyscy ciężko pracujemy i poprzez stabilizację chcemy zaproponować kibicom coś nowego. Zbudować prawdziwą, solidną markę - Karpaty Krosno. Żeby każdy, kto będzie przyjeżdżał do Krosna czuł przed nami respekt. Tym samym chcemy dać radość naszym kibicom.

 M.W.: Dziękuję za rozmowę.

 A.F.: Dziękuję i pozdrawiam serdecznie wszystkich kibiców Karpat. Bądźcie z nami.

 

Z trenerem Adamem Fedorukiem rozmawiał Michał Wacławik.

 
Główni Sponsorzy Karpat