„Planowe punkty krośnian”

opublikowano 21 stycznia 2012 09:26:37 przez admin

krosno_piastg

Tydzień temu przypominaliśmy inauguracyjne spotkanie sezonu 1962/63 i triumf krośnian nad Śląskiem Wrocław, dziś prasowa relacja z 2 kolejki II ligi. Drużyna MZKS-u Krosno podejmowała wówczas na własnym stadionie Piasta Gliwice i po bramce Adama Matelowskiego zgarnęła komplet punktów. Podopieczni trenera Adama Wapiennika po tym spotkaniu w tabeli ustępowali miejsca jedynie Garbarni Kraków, Unii Racibórz, Slavii Ruda Śląska i Szombierkom Bytom.

MZKS Krosno – Piast Gliwice 1:0 (0:0)

1-0 Adam Matelowski (69)

Krosno: Kilar, Trzeciak, Sulik, Ćwiąkała, Kloc, Adam Matelowski, Nowosielski, Zajdel, Przeworski, Pietrowski, Andrzej Matelowski.

Piast: Apostel, Chrobak, Urbański, Heller, Mielnik, Majka (Koszera), Zender, Janowski, Lipiec, Dera, Stach.

Sędziował: Curyło (Kraków).

Znana z dobrej gry w defensywnej, sympatyczna drużyna Piasta Gliwice nie zdołała powtórzyć w sobotę swego remisu z czerwca br. i pozostawiła w Krośnie obydwa punkty. Zaraz na wstępie trzeba podkreślić, że całkowicie zasłużone zwycięstwo gospodarzy powinno było wypaść znacznie wyżej. Ślązacy mogą być zadowoleni, że skończyło się na jednej bramce.

Mecz, aczkolwiek nie stał na najwyższym poziomie, dostarczył publiczności wiele interesujących fragmentów szybkiej gry, i to w obu częściach spotkania. Krośnianie po przyjemnej ocenie, którą otrzymali za swój występ we Wrocławiu, w zasadzie nie zawiedli. Można mieć wprawdzie pewne zastrzeżenia do gry napadu, a zwłaszcza do jego dyspozycji strzałowej, ale trzeba przecież wziąć pod uwagę, że w linii tej w dalszym ciągu nie występuje chory Skowronek, którego wciąż należy uważać za najbardziej dojrzałego zawodnika w kwintecie ofensywnym krośnian. Na domiar złego w meczu z Piastem nie mógł wystąpić kontuzjowany Tadeusz Matelowski.

Trener Wapiennik zdecydował się w takiej sytuacji wystawić do drużyny rezerwowego Pietrowskiego i trzeba powiedzieć, że to pociągnięcie było bardzo udane. Lewy łącznik zyskał duże uznanie krośnieńskiej publiczności, był bez wątpienia najbardziej pracowitym piłkarzem w zespole gospodarzy, wzorowo pełniąc rolę cofniętego łącznika. Wspomagał wydatnie pomoc, pozwalając tym samym Adamowi Matelowskiemu na częste rajdy pod bramkę Apostela. Pomocnicy grali zresztą w tym meczu poprawnie, a Kloc za pieczołowitą opiekę nad groźnym zawsze Derą również uzyskuje dodatnią ocenę. Jego partner jak za dawnych dobrych lat często wspierał akcje ofensywne napadu i sam zdobył zwycięską bramkę, uzyskując ją po jednym z lepszych w tym meczu akcji, które przeprowadzili krośnieńscy zawodnicy.

Gliwicki Piast nie przedstawia obecnie takiej wartości jak wiosną br. Linia defensywna nie gra tak pewnie i z taką energią jak w poprzednim sezonie. Również Apostel obniżył pewność swoich interwencji. Miał wprawdzie wspaniały moment przy obronie ostrego strzału Przeworskiego w 40 min., ale wypadł bardzo słabo, niefortunnie wybijając z bramki w 33 i 35 min. W ciągu całego meczu ton grze nadawali gospodarze. Już w 3 min. Pietrowski wypracował ładną sytuację, ale jego podanie zmarnował źle ustawiony Andrzej Matelowski. Pierwsze groźne strzały na bramkę Apostela oglądaliśmy w 5 i 6 min. spotkania. Goście nie potrafili w tym okresie nawiązać równorzędnej gry. Kilar interweniował dopiero w 23 min. wyłapując piłkę po strzale z rzutu wolnego.

Po zmianie stron krośnianie kontynuowali natarcie. Rozstrzygnięcie padło dość nieoczekiwanie. Akcję lewą stroną Adam Matelowski zakończył niespodziewanym strzałem i zaskoczony Apostel musiał skapitulować. W 78 min. boisko opuścił kontuzjowany Andrzej Matelowski. Krośnianie od tego momentu grali bardzo uważnie w obronie, paraliżując z powodzeniem końcowe natarcie Piasta.

Źródło: Archiwalne wydanie „Nowin Rzeszowskich”.

Reklama 12zawodnik.pl

R E K L A M A

Partnerzy-stopka