Walczyli do końca i mają 3 punkty!

opublikowano 20 sierpnia 2011 19:51:08 przez admin

akcja35

Zwycięstwem Karpat zakończyło się dzisiejsze spotkanie krośnian ze Strumykiem Malawa. Trzy punkty podopiecznym trenera Tomasza Wacka nie przyszły jednak łatwo. „Biało-niebiescy” zagrali słabszy mecz, brakowało pomysłu na grę, akcje się nie kleiły, strzały były niecelne. Strumyk skupił się na obronie, ale miał trzy bardzo dobre okazje do zdobycia gola, we wszystkich świetnymi interwencjami popisywał się Piotr Hajduk, którego śmiało można uznać za bohatera meczu. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem w 87 minucie Kamil Radulj oddał … pierwszy celny strzał na bramkę Strumyka w tym meczu i Karpaty zgarnęły trzy punkty.

Karpaty Krosno – Strumyk Malawa 1:0 (0:0)

1-0 Radulj (87)

Karpaty: Hajduk – Jarząb (76. Tomkiewicz), Łukaczyński, Gonet, Włodarski – Sikorski, Zajdel, Stanisz (68. Woźniak), Koncewicz (60. Sedlaczek) – Radulj, Buczek.

Strumyk: Szczybyło – Bieda (89. Patryn), Gaca, Brusik, Kosztyła (86. Siciarz) – Skała, Brudek, Grad (70. Dziedzic), Wojtowicz – Pruś (73. Solarz), Szymański.

Sędziował: Zwierzchowski oraz Patela i Tomoń (Rzeszów).
Żółte kartki: Hajduk, Łukaczyński, Sedlaczek – Pruś, Wojtowicz.
Widzów: 700.

Foto: Michał Krupa, nicesport.pl

Przed meczem Zarząd Karpat podziękował za grę w „biało-niebieskich” barwach Krzysztofowi Szymańskiemu, zawodnik Strumyka Malawa otrzymał pamiątkową statuetkę i … nie zrobił byłej drużynie krzywdy, choć miał ku temu okazje i mógł zostać katem krośnian w tym meczu. Pierwszy kwadrans należał do Karpat, już w 2 minucie z 25 metrów uderzał Radosław Stanisz, ale piłka nie trafiła w światło bramki. Trzy minuty później Marcin Włodarski po wolnym wykonywanym przez Michała Zajdla uderzył nad poprzeczką. Z minuty na minutę gra się wyrównywała, a goście schowani za „podwójną gardą” zaczęli grać coraz odważniej i w 15 minucie mogli objąć prowadzenie. Krzysztof Szymański mocno uderzył z 12 metrów, jego strzał instynktownie obronił Piotr Hajduk, a próbujący dobić piłkę Stanisław Pruś ostro sfaulował Konrada Goneta. „Szymek” jeszcze lepszą okazję miał dwie minuty później, gdy z 7 metrów huknął z półobrotu, a Hajduk popisując się świetnym refleksem w sobie tylko wiadomy sposób przeniósł piłkę nad poprzeczką. Karpaty otrząsnęły się po atakach gości i same próbowały zdobyć gola, ale brakowało odpowiednich decyzji pod bramką Strumyka. W 28 minucie Sylwester Sikorski zagrał wzdłuż bramki, piłkę przepuścił Bartosz Szczybyło, ale nikt nie zamknął akcji. W 34 minucie znów dośrodkowywał Sikorski, a na długim słupku znalazł się Jacek Koncewicz, który sięgnął piłkę, ale nie trafił w bramkę. Już w doliczonym czasie gry niecelnie strzelali Marcin Włodarski i Igor Wojtowicz.

W przerwie na boisku zaprezentowali się młodzi piłkarze Beniaminka, którzy jak już wcześniej informowaliśmy z rozgrywanego nad morzem turnieju „Euronadzieje 2011″ wrócili z brązowymi medalami i okazałym Pucharem. Drużyna trenera Grzegorza Rausa chciała w ten sposób podziękować sympatykom Karpat za pomoc w sfinansowaniu wyjazdu na turniej. Młodym zawodnikom z Krosna sukcesu w Turnieju gratulowali vice-prezydent Miasta Bronisław Baran i prezes Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej Kazimierz Greń.

W drugich 45 minutach obraz gry nie uległ zmianie, Karpaty próbowały atakować, ale praktycznie nie stwarzały sobie klarownych sytuacji, Strumyk ambitnie się bronił i liczył na kontry . W 55 minucie Kamil Radulj dopadł na 16 metrze do bezpańskiej piłki i nie atakowany przez nikogo nieczysto trafił w futbolówkę, po chwili niecelny strzał z 30 metrów oddał Jacek Koncewicz. W 63 minucie po rogu dla Karpat z kontrą wyszli goście, fatalne błędy w obronie sprawiły, że sam na sam z Piotrem Hajdukiem wyszedł Igor Wojtowicz, ale nasz bramkarz miał dziś swój dzień i z tej sytuacji także wyszedł obronną ręką. Krośnianie natomiast wciąż nie mogli trafić w światło bramki Strumyka, bardzo niecelnie z rzutu wolnego uderzał Marcin Łukaczyński, a minimalnie przewrotką przestrzelił Paweł Sedlaczek. Goście odpowiedzieli również chybionym strzałem Wiktora Solarza. Gdy chyba już większość kibiców straciła wiarę na końcowy sukces, krośnianie wreszcie przeprowadzili skuteczną akcję. W 87 minucie Sylwester Sikorski szarpnął  na prawym skrzydle, zszedł do środka i próbował uderzyć z 18 metrów, jego strzał został zablokowany, ale zdołał on przejąć piłkę i przerzucił ją nad obrońcami do Kamila Raduljego, który z ostrego kąta nie dał szans bramkarzowi gości. Był to pierwszy celny strzał na bramkę Strumyka w tym meczu i przyniósł on Karpatom trzy punkty. Strumyk w samej końcówce próbował odrobić straty ale po jeszcze jedną źle rozegraną kontrą nie zagrozili „biało-niebieskim”, gości mógł dobić Sylwester Sikorski, który w doliczonym czasie gry minął trzech obrońców i zamiast strzelać na bramkę próbował minąć jeszcze jednego tracąc przy tym piłkę.

Reklama 12zawodnik.pl

R E K L A M A

Partnerzy-stopka