Paweł Fydrych: „Stracone bramki podcięły nam skrzydła”
opublikowano 23 sierpnia 2010 22:36:13 przez admin

Za nami dwie kolejki sezonu 2010/2011, na lidera drużyny wyrasta Paweł Fydrych, któremu trener Tomasz Wacek powierzył rolę środkowego pomocnika, a więc osoby odpowiedzialnej za kreowanie akcji ofensywnych Karpat. Paweł w pierwszym meczu zdobył przepiękną bramkę, a jego stałe fragmenty gry sieją popłoch w szeregach rywali. Po meczu ze Stalą Sanok odpowiedział na pytania naszej redakcji.
Redakcja: Pierwsze 45 minut nie wskazywało na to, że ten mecz zakończy się klęską. Co stało się w drugiej odsłonie spotkania?
Paweł Fydrych: Pierwsza połowa meczu zdecydowanie prowadzona była pod nasze dyktando. Akcje konstruowane były długo i dokładnie. Jeśli chodzi o drugą odsłonę to chyba nikt nie spodziewał się takiej zmiany gry. Niefortunnie stracone bramki podcięły nam skrzydła.
Redakcja: Twoje akcje i dośrodkowania to największe zagrożenie pod bramką Stali. Forma już optymalna, czy stać Cię na więcej?
Paweł Fydrych: Myślę, że nie tylko mnie, ale większość kolegów z drużyny stać na zdecydowanie lepszą grę. Mam nadzieje ze zaprezentujemy ją w najbliższym meczu.
Redakcja: Pomijając tą nieszczęsną drugą połowę, próbujecie realizować wizję gry trenera Wacka czyli grać dużo piłką, rozgrywać akcje…
Paweł Fydrych: Część wizji trenera zaprezentowaliśmy w pierwszej połowie. Długo rozgrywane akcje utrzymywały nas przy piłce i to przyniosło nam efekt w postaci strzelonej bramki.



















































