Zwycięska inauguracja!
opublikowano 14 sierpnia 2010 21:22:19 przez admin

W dzisiejszym spotkaniu o mistrzostwo III ligi lubelsko – podkarpackiej krośnieńskie Karpaty pokonały Stal Mielec 1:0. Mecz nie był porywającym widowiskiem, obie drużyny nie zaryzykowały frontalnych ataków, głównie zabezpieczając dostęp do własnej bramki. Mimo to kilka okazji po jednej jak i drugiej stronie do zdobycia gola było, a decydująca bramka padła po rzucie wolnym. Z 35 metra fenomenalnym strzałem pod poprzeczkę popisał się Paweł Fydrych, dzięki czemu zapewnił Karpatom trzy punkty.
Karpaty Krosno – Stal Mielec 1:0 (0:0)
1-0 Fydrych (68)
Karpaty: Korbecki – Sikorski (75. Zima), Łukaczyński, Gonet, Włodarski – Jarząb (46. Koncewicz), Fydrych, Mazur (46. Zieliński), Sedlaczek (58. Śliwiński) – Radulj – Buczek.
Stal: Ślarski – Fryc, Paweł Mroziński, Duda, Kołacz – Hul (67. Marek), Ryniewicz, Świechowski, Skiba – Wójtowicz (76. Piotr Mroziński), Góra (62. Buczyński).
Sędziował: Zwierzchowski oraz Petela i Tomoń.
Żółte kartki: Koncewicz, Zieliński.
Widzów: ok. 700.
Inauguracja w Krośnie rozpoczęła się bardzo spokojnie, nie było frontalnych ataków i próby zaskoczenia rywala już na samym początku meczu. Obie drużyny skupiły się przede wszystkim na nie straceniu gola. Pierwszą akcję przeprowadzili goście, Daniel Góra uderzył po ziemi w krótki róg, ale piłkę pewnie złapał Marcin Korbecki. W odpowiedzi krośnianie przeprowadzili akcję lewą stroną, w pole karne dośrodkował Marcin Włodarski, błąd popełnił obrońca Stali, jednak Bartłomiej Buczek nie sięgnął piłki. W 26 minucie mielczanie powinni wyjść na prowadzenie, świetne prostopadłe podanie otrzymał Kamil Hul, ale przegrał pojedynek sam na sam z Marcinem Korbeckim, a dobitka Igora Wójtowicza poszybowała nad bramką. W 30 minucie znów było groźnie pod bramką Karpat. Daleki wyrzut z autu sprawił zamieszanie w polu karnym gospodarzy, co wykorzystał Daniel Góra, ale zdołał tylko trącić piłkę, która nie sprawiła kłopotów Korbeckiemu. Karpaty groźnie zaatakowały w końcówce pierwszej połowy. W37 minucie Bartłomiej Buczek wyszedł sam na sam z Przemysławem Ślarskim, ale naciskany przez obrońcę uderzył wprost w bramkarza Stali. Kilka minut później po wolnym Pawła Fydrycha strzelał zamykający akcję na długim słupku Marcin Włodarski, ale piłka minimalnie minęła światło bramki. W 44 minucie było jeszcze groźniej, Kamil Radulj z 25 metrów posłał „bombę” na bramkę Stali, piłka odbiła się od poprzeczki, od linii bramkowej i wyszła w pole, do dobitki wyskoczył Buczek i znów futbolówka o centymetry minęła bramkę. Nasz napastnik przy tej akcji został trafiony przez rywala głową w nos, na szczęście nic poważnego się nie stało.
Drugą połowę krośnianie rozpoczęli z dwoma zmianami w składzie, jednak tak jak i na początku pierwszej odsłony spotkania nie mogli sforsować obrony Stali. W 54 minucie Włodarski minął przy linii końcowej kilku rywali, ale naciskany przez kolejnego obrońcę Stali nie miał już możliwości dokładnego dogrania na środek pola karnego. Piłkarze Karpat z trudem przedzierali się pod pole karne rywali, więc zaczęli próbować strzałów z dystansu. W 57 i 61 minucie strzały Pawła Fydrycha obronił Ślarski. Po chwili szczęścia próbował Jacek Koncewicz, ale piłka znalazła się znów w rękach bramkarza gości. W 68 minucie „biało – niebiescy” dopięli swego, w środkowej strefie faulowany był Kamil Radulj, piłkę na 35 metrze ustawił Paweł Fydrych i niespodziewanie huknął z całej siły w kierunku bramki, a piłka wylądowała tuż pod poprzeczką dając Karpatom prowadzenie 1:0. Stal rzuciła się do ataku i szybko mogła odrobić straty. W 72 minucie znów świetną interwencją popisał się Marcin Korbecki, który odbił nogą strzał Piotra Marka z 5 metrów. W ostatnim kwadransie piłkarze Karpat mieli kilka okazji do wyjścia z szybką kontrą i ukąszenia rywala po raz drugi, ale wyprowadzali piłkę na tyle niedokładnie, że akcje te były przerywane przez „stalowców”. W 87 minucie dalekie podanie z głębi pola próbował głową wykończyć Damian Buczyński, ale zdołał tylko musnąć piłkę. Po chwili Marcin Korbecki wyjściem uprzedził rywala wygarniając mu piłkę spod nóg. W doliczonym czasie gry kibice oglądali kolejny strzał z dystansu Kamila Raduljego i ostatnią akcję gości, w której Daniel Buczyński przy asyście obrońców Karpat przestrzelił z 8 metrów po podaniu Piotr Marka.
Dziękujemy firmie BRAND NEW PRODUCTS, która była sponsorem wczorajszego spotkania i ufundowała nagrody dla sympatyków krośnieńskich Karpat.



















































