Menu
 

Karpaty Krosno

VS

Lewart Lubartów

 
Legionów 1, 38-400 Krosno
04.06.2016, godz. 17:00
Główni Sponsorzy Karpat
 
28.05.2016

Bez zwycięstwa w Przemyślu

Biało-niebiescy w pierwszych 30. minutach spotkania przeważali na boisku. To nie wystarczyło i mecz z Polonią Przemyśl zakończył się przegraną 1:0.
 
25.05.2016

Trzy punkty po meczu z Orlętami

Po ciekawym spotkaniu to piłkarze Karpat schodzili z murawy jako zwycięzcy. Bramki dla biało-niebieskich strzelili Janusz Wolański i Przemysław Szkatuła (z karnego).
 
24.05.2016

Przeskoczyć Orlęta

Już jutro ( 25.05.2016r. ) o godzinie 17:00 na stadionie w Krośnie odbędzie się mecz w ramach 32 kolejki 3. Ligi lubelsko-podkarpackiej. Karpaty Krosno zmierzą się z Orlętami Radzyń Podlaski. Orlęta to zespół, który notuje bardzo dobry sezon.  Ostatni porażka  Orląt miała miejsce w listopadzie ubiegłego roku, gdzie ulegli Stali Rzeszów. Kolejne 15 spotkań to kolejno 12 zwycięstw i 3 remisy wliczając w to 3 mecze pucharowe. Duża w tym zasługa Damiana Szpaka, który w tym sezonie jest bezlitosny dla rywali i strzela gole seriami. Aktualnie z dorobkiem 22 trafień plasuje się w klasyfikacji najlepszych strzelców tuż za Wojciechem Białkiem. Orlęta w ostatnim meczu podejmowały aktualnego lidera tabeli. Motor przez większą część meczu przegrywał, ale ostatecznie mecz zakończył się podziałem punktów. Duże znaczenie dla przebiegu spotkania miała na pewno czerwona kartka, którą obejrzał Mateusz Łakomy. Karpaty w Świdniku postawiły twarde warunki gry i tak jak Radzynianie przez większą część meczu wygrywały. O stracie dwóch punktów zadecydował gol Oziemczuka strzelony w doliczonym czasie gry. Spotkanie Karpat z Orlętami zapowiada się niezwykle ciekawie. Ewentualna wygrana Krośnian sprawi, że zespoły zamienią się miejscem w tabeli i oba zespoły będą już bardzo blisko utrzymania w nowej 3. lidze.
 
21.05.2016

W Świdniku tylko remis

Do ostatnich minut ważyły się losy spotkania Karpat Krosno z Avią Świdnik. Niestety w doliczonym czasie gry gospodarzom udało się strzelić bramkę i spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Mecz toczył się pod dyktando biało-niebieskich. Podopieczni Czesława Owczarka stwarzali sobie okazje do zdobycia bramek, ale niestety nie kończyło się to zmianą na tablicy wyników. Bliscy otworzenia wyniku na swoją korzyść byli też piłkarze Avii. W 20. minucie spotkania po rzucie wolnym, odbita piłka trafiła pod nogi Bartłomieja Mazurka. Kapitan gospodarzy nie trafił w nią jednak czysto. W pierwszej połowie piłkarze Karpat dwukrotnie wypracowali sobie „setki”. W 31. minucie z 16 metrów przymierzył Wojczuk. Konrad Zacharski tylko sobie znanym sposobem wyciągnął się i obronił strzał. Cztery minuty później Janusz Wolański zagrywał z prawej strony. Piłka trafiła do Dawida Cempy, który minimalnie przestrzelił. W drugiej odsłonie Karpaty nie odpuszczały. Już dwie minuty po gwizdku sędziego Maciej Wojczuk, po raz kolejny, sprawdził dyspozycję dnia Zacharskiego. Ten, z dużym trudem, wyszedł z tego pojedynku zwycięsko. Osiem minut później golkiper gospodarzy musiał już wyciągnąć futbolówkę z siatki. Po dośrodkowaniu piłka trafiła do Dawida Cempy. Ten, pilnowany przez trzech piłkarzy Avii, opanował piłkę, obrócił się w stronę bramki i bez problemów skierował piłkę do siatki. Niestety dziś zmiany w naszej ekipie nie przyniosły spodziewanych efektów. Po zejściu Cempy i Makowskiego "siadła" gra w przodzie. Avia starała się doprowadzić do remisu, ale niewiele mogła zrobić dobrze dysponowanej defensywie. W 74. minucie gospodarze stanęli przed możliwością wyrównania. Z kilku metrów w długi róg uderzył Mazurek, ale doskonałą interwencją popisał się Jakub Lichoń. Końcowe minuty spotkania to szarża gospodarzy na bramkę Karpat. W 90. minucie piłka, po zagraniu Patryka Grzegorczyka, wylądowała na poprzeczce. Już w doliczonym czasie gry Mateusz Wołos dograł piłkę do wbiegającego w pole karne Oziemczuka, a ten nie zmarnował dogodnej okazji do wyrównania. Avia Świdnik – Karpaty Krosno 1:1 (0:0) Bramki: Oziemczuk (90.) – Cempa (55.) Avia: Zacharski – Barański, Maciejewski, Grzegorczyk, Byszewski – Oziemczuk (90. Podstawka), Bogusz (70. Szymala), Orzędowski, Nowak (55. Wołos) – Białek, Mazurek Karpaty: Lichoń – Paszek, Balul, Dąbek, Krupa – Wolański (75. Piątkowski), Skiba, Nikanowycz, Szkatuła – Wojczuk (78. Fundakowski), Cempa (65. Makowski).  Żółte kartki: Grzegorczyk, Bogusz, Orzędowski - Nikanowycz, Cempa Sędzował: Marek Pająk (Mielec)
 
20.05.2016

AVIA ŚWIDNIK VS KARPATY KROSNO

Już jutro tj. 21.05.2016 o godzinie 17:00 w Świdniku dojdzie do spotkania miejscowej Avii z Karpatami Krosno. Będzie to mecz, który ma duże znaczenie w kontekście pozostania w nowej zreformowanej 3. lidze. Avia swój ostatni mecz rozegrała w środę z Wólczanką. W pierwotnym terminie nie doszło do skutku ze względu na tragiczny wypadek zawodników z Wólki Pełkińskiej. Spotkanie miało niecodzienny przebieg, bo grający w osłabieniu od 37. minuty  zawodnicy gości wygrali 1:2. Po bramce strzelonej przez K. Pietlucha na 1:1 Świdniczanie zdołali odpowiedzieć golem niezawodnego w tym sezonie W. Białka. Oprócz wspomnianego Białka o sile ofensywnej zespołu stanowią B. Mazurek i K. Oziemczuk. Jak groźni są ci zawodnicy niech świadczy fakt, że łącznie ta trójka strzeliła 44 bramki. W defensywie wiodącą postacią jest doświadczony M. Maciejewski. Po czerwonej kartce ze składu wypadnie obrońca R. Kazubski. W tym momencie Avia plasuje się w tabeli zaraz za naszą drużyną. Karpaty do tego spotkania wyjdą bardziej wypoczęci, bowiem ostatni mecz rozegrali w sobotę przed własną publicznością. Orzeł Przeworsk postawił w tym meczu na skomasowaną obronę. To głownie dlatego goście wracali do domu z dwubramkowym bagażem bramek. Wiadomo, że zagrać nie będzie mógł pauzujący za kartki H. Siepierski, natomiast możliwy wydaje się wracającego do zdrowia J. Piątkowskiego. Karpaty z dorobkiem 54 punktów zajmują 5. pozycję tracąc do Orląt trzy oczka. Mecz ten będzie miał duży ciężar gatunkowy. Zwycięstwo znacznie przybliży nas do pozostania w lidze. Zwycięstwo gospodarzy sprawi, że Avia zbliży się na dystans jednego oczka. Mecz z cyklu o sześć punktów zapowiada się niezwykle ciekawie dlatego zachęcamy kibiców z Krosna o przybycie na stadion miejski w Świdniku i dopingowanie naszych piłkarzy.
 
15.05.2016

Owczarek: Od pierwszych minut mogliśmy grać w ataku pozycyjnym

Zapraszamy do zapoznania się z wypowiedziami szkoleniowców po spotkaniu Karpaty Krosno - Orzeł Przeworsk
 
14.05.2016

Dwa trafienia Szkatuły i wygrana Karpat

Karpaty pokonały Orła Przeworsk 2:0. Obydwie bramki dla biało-niebieskich zdobył Przemysław Szkatuła. Krośnianie byli faworytem. Grali z przedostatnią drużyną w tabeli, która po dziesięciu porażkach z rzędu, już pogodziła się ze spadkiem do czwartej ligi. - Wygrała zasłużenie drużyna lepsza, która ma w składzie wiele indywidualności i to było widać na boisku - podsumował po meczu Grzegorz Sitek, trener Orła Przeworsk. - My przyjechaliśmy do Krosna nastawieni na obronę i grę z kontry. Biało-niebiescy od pierwszych minut atakowali bramkę osłabionej kontuzjami ekipy gości (szkoleniowiec orła miał do dyspozycji tylko dwunastu graczy). Wynik otworzył w 28. minucie Przemysław Szkatuła pewnym strzałem z „jedenastki”. Wcześniej sędzia dopatrzył się zagrania ręką obrońcy Orła (wzbudziło to zdziwienie wszystkich na stadionie, ale nikt nie protestował). Później krośnianie coraz śmielej poczynali sobie na boisku. Bardzo dobrze funkcjonowały skrzydła Karpat, brakowało tylko wykończenia. Roberta Kurosza próbowali pokonać Balul, Cempa, Wolański, Szkatuła. Akcje gospodarzy rozbijały się na obronie gości. Na drugą bramkę kibice czekali do 47. minuty. Po składnej akcji Cempa podał do Szkatuły a ten nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Im bliżej było końca spotkania, tym piłkarzom z Przeworska grało się coraz ciężej. Krośnianie jeszcze kilka razy próbowali przełamać obronę Orła. Bliski podwyższenia wyniku był Szkatuła, Fundakowski i Makowski. Ostatecznie mecz zakończył się dwubramkowym zwycięstwem Karpat Karpaty Krosno - Orzeł Przeworsk 2:0 (1:0) Bramki: Szkatuła (28. - karny, 48.) Karpaty: Lichoń - Paszek, Balul, Dąbek, Krupa - Wolański (61. Siepierski), Nikanowicz (73. Szombierski), Skiba, Szkatuła - Wojczuk (66. Makowski), Cempa (73. Fundakowski) Orzeł: Kurosz - Górak, Jarosz, Franczyk, Niemczyk - Szela, Kudła, Kyć, Boratyn, Gurak - Struś Żółte kartki: Paszek, Balul, Siepierski - Jarosz Sędziował: Radosław Wąsik (Lublin)
 
 

Więcej aktualności >